To danie pochodzi z Chin, a dokładniej z Szanghaju – Lajiang mian, czyli w wolnym tłumaczeniu makaron w pikantnym sosie. Danie to konsystencją przypomina zupę składa się głównie z dużej ilości pasty doubanjiang (pikantna pasta z chili i fermentowanego bobu), bulionu, smażonych orzeszków ziemnych i smażonego kruszonego tofu w pięciu smakach. Do tego pak choy i trochę czerwonej papryki.
Oczywiście , jak wiele dań kuchni azjatyckiej, potrawa ta ma kilka różnych wariantów a sami mieszkańcy Szanghaju potrafią jeść ją na śniadanie, obiad i kolację 🙂 przy czym wersja śniadaniowa jest przeważnie lżejsza, rzadsza z mniejszą ilością dodatków. Częstym składnikiem jest tu też smażona mielona wieprzowina, u mnie oczywiście jej brak – jest za to tofu w pięciu smakach, które świetnie uzupełnia całe danie.
Pyszności 🙂
Łapcie przepis – jeśli macie najważniejszy składnik, czyli pastę doubanjiang, to jest to dość proste danie, a zaskakuje swoim aromatem 🙂
Przepis na 2-3 porcje:
– Pasta doubanjiang
– 1 posiekana szalotka
– Garść niesolonych orzeszków ziemnych
– 2-4 posiekane ząbki czosnku
– 1 – 1.5 litra bulionu warzywnego
– 1 kostka pokruszonego tofu (naturalne lub wędzone)
– Pół czerwonej papryki pokrojonej w cienkie paski
– 1 kapusta pak choy (białe części kapusty kroimy na mniejsze kawałki, zielone części zostawiamy w całości)
– Przyprawa pięć smaków
– Jasny i ciemny sos sojowy
– Chińskie wino do gotowania
– 2 łyżeczki brązowego cukru
– Posiekane chili
– Posiekana dymka
– Opcjonalnie chiński olej chili
– 200g makaronu pszennego (idealnie byłoby zrobić swój, jednak można oczywiście użyć gotowego chińskiego makaronu)
Jak zwykle, wszystkie składniki musimy mieć przygotowane zanim przystąpimy do smażenia. Makaron najlepiej ugotować w trakcie smażenia.
Zaczynamy od tofu
Pokruszone tofu smażymy w rozgrzanym woku z 2 łyżkami oleju roślinnego. Smażymy ok 5 minut aż zacznie się przyrumieniać i wtedy dodajemy 2 łyżki jasnego sosu sojowego, łyżkę ciemnego sosu sojowego, 2 łyżki wina do gotowania, płaską łyżeczkę przyprawy pięć smaków i łyżeczkę pasty doubanjiang. Mieszamy całość dokładnie i smażymy jeszcze jakieś 3 minuty i przekładamy całość do osobnego naczynia.
W woku rozgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy orzeszki ziemne i smażymy aż zaczną robić się lekko brązowe (uważajmy, żeby ich nie przypalić), dodajemy
2-4 łyżek pasty doubanjiang (zależnie od tego jak ostre potrawy lubimy) i porządnie mieszamy, dodajemy posiekaną cebulę, czosnek i cukier, mieszamy i smażymy aż cebula lekko się zeszkli. Dodajemy 1/4 bulionu, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy aż płyn się zredukuje, dodajemy znowu 1/4 bulionu i dalej gotujemy aż część płynu odparuje. Wlewamy resztę bulionu, dodajemy pokrojoną czerwoną paprykę i kapustę pak choy i gotujemy ok.10 minut. Smakujemy, czy danie jest wystarczająco słone i nie jest dla nas za pikantne. W razie potrzeby dodajemy soli lub bulionu lub więcej pasty doubanjiang.
Czas na ‚zmontowanie’ naszego dania 🙂
W głębokim talerzu układamy makaron, zalewamy powstałym sosem z warzywami, na wierzch dodajemy przygotowane wcześniej tofu, posypujemy posiekaną dymką i chili. Można też skropić jeszcze olejem chili, dla podkręcenia ostrości 🙂
Gotowe 🙂
Smacznego 🙂