Niu Rou Mian

Dziś przepis na Niu Rou Mian, czyli tajwańską 🇹🇼 zupę z pikantną wołowiną i makaronem pszennym 😋 Eksplozja smaków to mało powiedziane – anyż, cynamon, imbir, chili, czosnek, pomidory, liść laurowy, pieprz syczuański, kardamon, pasta doubajiang, przyprawa pięć smaków…poezja😏

Moja wersja to wege 'wołowina’ i makaron pszenny własnej roboty. 

Niu Rou Mian jest dziś jednym z najbardziej popularnych dań kuchni tajwańskiej i jak wiele azjatyckich dań, wywodzi się z kuchni chińskiej, gdzie początki zupy z makaronem i wołowiną to okres dynastii Tang, czyli lata 618 – 907. Jedzenie mięsa z kolei było na Tajwanie tematem tabu praktycznie do końca XIX wieku, aż do przybycia tam japońskich imigrantów. Z kolei w 1949 roku na Tajwan przeniosło się około 2 miliony żołnierzy chińskich nacjonalistycznych sił zbrojnych wraz z rodzinami po zwycięstwie komunistów w chińskiej wojnie domowej. Przybycie tak dużej populacji Chińczyków wpłynęło dość mocno na kuchnię Tajwanu, gdyż wprowadzili oni wiele wcześniej nieznanych chińskich potraw, składników i przypraw.

Tyle jeśli chodzi o historię tego dania w skrócie. 

Niu Rou Mian to przede wszystkim kombinacja wołowiny i bulionu z dodatkiem aromatycznych przypraw, smak, który trudno opisać, ale gwarantuję Wam, że doznania smakowe są niepowtarzalne. 

Zaczniemy od 'wołowiny’. 

– 1 opakowanie sojowych kotlecików (polecam firmę Bona Vita, dostępne w sieci Auchan) 

– 2 łyżki ciemnego kakao 

– 2 łyżki sosu sriracha 

– 3 łyżki jasnego sosu sojowego

– 1 łyżka ciemnego sosu sojowego 

– 2 łyżki sosu chili z czosnkiem (Lee Kum Kee) 

– 1 łyżka oleju sezamowego

– 1 łyżka syropu z agawy (najlepiej ciemny) 

Wszystkie sosy mieszamy ze sobą na marynatę. 

Kotleciki gotujemy w wodzie z dodatkiem soli i kakao. Uważajmy, żeby ich zbytnio nie rozgotować. Po ugotowaniu przepłukujemy je i odcedzamy. Gdy lekko ostygną odciskamy każdy kotlecik z nadmiaru wody, zalewamy marynatą i mieszamy porządnie rękoma, tak aby kotleciki wchłonęły marynatę. Odstawiamy na 1 godzinę a potem smażymy aż lekko się skarmelizują. Jeśli mamy więcej czasu, polecam je przestudzić, odstawić do lodówki na noc i przesmażyć jeszcze raz z odrobiną słodkiego sosu chili – zyskają wtedy bardziej mięsistą strukturę. 

Zupa

– 1.5 litra bulionu warzywnego 

– 100ml jasnego sosu sojowego 

– 100 ml wina ryżowego 

– 3 łyżki pasty dobajiang

– 20 ml ciemnego sosu sojowego 

– 2 łyżki cukru trzcinowego 

– 10 posiekanych ząbków czosnku 

– 10 plasterków świeżego imbiru 

– 2 gwiazdki anyżu 

– 2 ziarna kardamonu (najlepszy będzie czarny, jednak zielony też będzie ok) 

– łyżeczka ziaren pieprz syczuańskiego

– laska cynamonu 

– 2 liście laurowe 

– 2 łyżeczki przyprawy 5 smaków 

– pół dużej zielonej lub białej cebuli pokrojonej w większe kawałki 

– 2-3 duże posiekane pomidory 

– drobno posiekaną szalotki  (2-4 kawałki) 

– 1 posiekaną papryczka chili 

– świeży szpinak 

Na początek prażymy przyprawy – rozgrzewamy suchą patelnię i wrzucamy anyż, kardamon, liście laurowe, cynamon i pieprz syczuański. Prażymy aż zaczną uwalniać swoje aromaty, uważamy przy tym żeby niczego nie przypalić. Prażone przyprawy najlepiej będzie później włożyć do woreczka przyprawowego, można też je będzie po prostu wrzucić do zupy – i tak będziemy ją później przecedzać. 

W dużym garnku, w którym będziemy gotować zupę, rozgrzewamy olej i smażymy czosnek, imbir i chili. Po około minucie dodajemy cebulę i smażymy kolejne 2 minuty. Dodajemy przyprawę 5 smaków, smażymy jeszcze minutę i dodajemy sosy sojowe, pastę doubajiang, wino ryżowe i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy pomidory, bulion i uprażone przyprawy. 

Całość doprowadzamy do wrzenia a następnie gotujemy na średnim ogniu min. 2 godziny. Po tym czasie smakujemy, jeśli trzeba dodajemy soli. Smak powinien być bardzo intensywny, dlatego wiele osób dodaje jeszcze potem wody. 

Zupę odcedzamy przed podaniem. 

Makaron pszenny

– 400 g mąki pszennej (najlepsza będzie tu mąka typu 00)

– 200 g wody 

– łyżeczka soli 

Wszystkie składniki mieszamy w misce i wyrabiamy do uzyskania gładkiej masy. Zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na 30-60 minut. Po tym czasie wyrabiamy ciasto jeszcze chwilę, dzielimy na dwie porcję i rozwałkowujemy na grubość ok 2mm. Nie zapominajmy o posypywaniu blatu mąką. Rozwałkowane ciasto składamy na 3 części, podsypując każdą warstwę mąką, i kroimy ostrym nożem w poprzek  tak, żeby każda wstążka miała podobną grubość jak rozwałkowane ciasto. Rozwijamy każdą nitkę makaronu, posypujemy mąką i powtarzamy czynność z drugą połową ciasta. 

Makaron wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy ok 3-4 minuty. Zlewamy wodę i przepłukujemy makaron zimną wodą. 

Czas na serwowanie naszej zupy. 

W głębokim talerzu układamy sporą porcję ugotowanego makaronu, układamy usmażoną 'wołowinę’ wypełniamy talerz bulionem, dodajemy lekko podgotowane liście szpinaku (często też używa się tu kapusty pak choy), posypujemy posiekaną dymką i chili, ewentualnie kolendrą. 

Gotowe 😏

Smacznego 😋

Jest tu jak widać trochę zabawy, jednak smaki, które przyjdzie nam kosztować rekompensują cały poświęcony czas. 

Polecam, to jedna z najlepszych rzeczy, jaką w życiu jadłem 😋

Tagi postu :

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

D01EA930-6B77-4C23-A769-A6B7EC9BFB4D

Kuchnie Świata