Dziś niedzielny rosołek
w wersji japońskiej
Główną rolę odgrywa tu udon – gruby japoński makaron pszenny, który wyróżnia się swoją teksturą i 'mięsistością’.
Makaron ten składa się tylko z trzech składników i jest dość łatwy do zrobienia, jednak wymaga czasu, bo ciasto musi odpoczywać 2-3 godziny, jednak smak i konsystencja tego makaronu w 100% rekompensuje ten czas oczekiwania
Makaron udon tradycyjnie podawany jest w gorącym bulionie lub w sosie na bazie sosu sojowego, jednak równie dobrze może być użyty w daniach typu stir-fry lub w japońskim curry.
Bulion, w moim przypadku oczywiście warzywny, wzbogacony jest jasnym sosem sojowym, olejem chili, olejem sezamowym, czosnkiem i imbirem. Ugotowany bulion, gdy jest jeszcze gorący, możemy wzbogacić dodatkiem pasty miso, jednak wtedy już nie doprowadzamy go do wrzątku, żeby nie zabić wszystkich wartościowych minerałów pasty miso.
Na koniec, dodatek grillowanego tofu w marynacie char siu – jest sposób przyrządzania mięsa rodem z Kantonu, który świetnie też sprawdza się w wydaniu wegetariańskim. Char siu charakteryzuje się słono-słodkim smakiem z nutą chili. Grillowane tofu Char siu jest chrupiące z wierzchu i zarazem miękkie w środku.
Przepis na ok. 3-4 porcje.
Bulion
– 1.5 litra wywaru (u mnie warzywny, ale może być równie dobrze wołowy lub drobiowy, oczywiście najlepszy będzie taki domowy)
– łyżeczka mielonego imbiru
– łyżeczka mielonego czosnku
– 2 łyżki jasnego sosu sojowego
– biały pieprz
– olej sezamowy
– olej chili
Bulion przyprawiamy sosem sojowym, imbirem, czosnkiem i białym pieprzem (ilość zależy od naszych preferencji). Olej sezamowy i olej chili dodajemy dopiero gdy nasz bulion będzie już na talerzu.
Makaron udon
– 400g mąki pszennej (ja użyłem tym razem wrocławskiej)
– 180 ml zimnej wody
– 20g soli
– skrobia kukurydziana/ziemniaczana do podsypywania makaronu – jeśli użyjemy do podsypywania mąki pszennej, będzie ona wchłaniana przez ciasto, zaś skrobia będzie zapobiegać przyklejaniu się ciasta a przy tym nie zmieni struktury ciasta.
Na początek rozpuszczamy sól w wodzie i wsypujemy mąkę do miski. Następnie wlewamy wodę do mąki małymi porcjami i mieszamy aż mąka wchłonie całą wodę i uzyskamy w miarę jednolitą konsystencję.

Z ciasta robimy kulkę i zamykamy w plastikowym woreczku strunowym na 30 minut. Po tym czasie wyrabiamy ciasto – będzie ono dość twarde, więc potrzeba trochę siły. Jeśli mamy odpowiednio duży woreczek strunowy, możemy ciasto w woreczku ugniatać stopami – według jednego z przepisów, które znalazłem, powinniśmy ugniatać ciasto stopami 50 razy, wyjąć je z folii, uformować kulkę i znowu ugniatać 50 razy stopami. Ja wyrabiałem ciasto rękoma jakieś 15 minut.
Gdy już wyrobimy ciasto, przekładamy je z powrotem do folii, zamykamy i odstawiamy na 2-3 godziny.
Po tym czasie wyciągamy ciasto z folii, kulkę rozpłaszczamy a następnie rozwałkowujemy na grubość ok 3mm. Idealnie, jeśli uda nam się uzyskać kształt zbliżony do kwadratu lub prostokąta.

Rozwałkowane ciasto posypujemy skrobią składamy w 1/3, znowu posypujemy skrobią i większą część składamy, tak aby uzyskać 'harmonijkę’ z 3 równych warstw.

Tak złożone ciasto rozwałkowujemy jeszcze odrobinę a następnie kroimy ostrym nożem w poprzek na grubość ok 3mm (czyli taką samą jak grubość ciasta). Następnie rozwijamy każdą wstążkę makaronu i posypujemy lekko skrobia, żeby makaron się nie posklejał.

Makaron gotujemy we wrzącej wodzie ok. 10-12 minut – makaron nie powinien być zbyt miękki, powinien mieć 'mięsistą’ strukturę. Ugotowany makaron przelewamy do sitka, przepłukujemy zimną wodą a następnie przekładamy do garnka z zimną wodą i używając dłoni przemywamy go porządnie i na koniec odsączamy.
Tofu
– kostka wędzonego tofu
– 2 łyżki jasnego sosu sojowego
– 2 łyżki sosu Char siu (ja używam sosu Lee Kum Kee Polska )
– 1 łyżka pasty chili z czosnkiem Lee Kum Kee
– skrobia kukurydziana
– olej do smażenia
Kostkę wędzonego tofu kroimy w poprzek na plastry o grubości ok 0.5cm. Do płaski ego talerza wlewamy łyżkę jasnego sosu sojowego i układamy na nim plastry tofu, każdy z nich obracamy, tak aby każdy kawałek był lekko nasączony sosem. Odstawiamy na 30 minut.

W miseczce mieszamy Sos char siu, sos sojowy i pastę chili z czosnkiem. Zamarynowane plastry tofu obtaczamy w skrobii kukurydzianej i smażymy na patelni grillowej (może być też zwykła) aż lekko się zarumienią z każdej strony. Na patelni każdy plaster tofu smarujemy sosem, który wcześniej zrobiliśmy i smażymy aż tofu będzie złoto-brązowe.
’Montujemy’ danie – do głębokiego talerza wkładamy sporą porcję makaronu, zalewamy bulionem, układamy plastry tofu, posypujemy je białym sezamem, do bulionu dodajemy trochę oleju sezamowego i oleju chili, całość posypujemy posiekaną dymką i gotowe 

.

.

Smacznego 